Troszke mnie nie bylo i szczerze mi przykro, ale postanowilam napisac conieco z ostatnich miesiecy:) dzis jest 13.08.2013 i trozke moze wydac sie zamotany ten blog ale staram sie jak moge ;)
31maja do Leicester zawital RasLuta, przeuroczy ziomeczek, z ktorym nie widzialam sie chyba 8 lat:) Ale wiecie jak to jest z niektorymi osobami, spotykacie sie po niewiadomo jak dlugim czasie i nadal jest ta sama relacja te same pozytywne wibracje. Takze weekend byl mily i pelen wrazen ;)
I oczywiscie byla impreza i bylo mnotwo ludzi (zwlaszcza fanek :)) i byl ogien... az sentymentalnie mi sie zrobilo, przenoszac sie do Warszawy, Ostrody czy innego miejsca gdzie tak pieknie grali:)
No a w niedziele byl piknik, piekne slonce i jeziorko...